wtorek, 11 czerwca 2013

nic lepszego

         Wróciłam, mam się dobrze, mimo że wcale dobrze się nie dzieje. Warszawa głośna, korki długie a czas wcale nie upływa lepiej jeśli nie mam przy sobie tej odpowiedniej osoby (oczywiście nie liczę siostry, która bywa bardzo pomocna w rozwiązywaniu sercowych spraw). Fakt, że ostatnio moje życie to jedna wielka sinusoida, przejscia od skrajności w skrajność. Dziś chcę jechać gdzieś daleko i przeżyć coś niezwykłego, jutro chcę siedzieć w domu, w łóżku i przespać życie.
         Na szczęście mam garstkę ludzi którzy do tego nie dopuszczą :). Wspaniale jest spotkać się z dawnymi przyjaciółmi i wspominać a także budować nowe wspomnienia! nie ma nic lepszego!
Czerwiec zapowiada się bardzo sympatycznie, gdyby nie kilka małych niedociągnięć.https://mail-attachment.googleusercontent.com/attachment/u/0/?ui=2&ik=7021e8d28c&view=att&th=13f34feee87abb06&attid=0.1&disp=inline&safe=1&zw&saduie=AG9B_P9ixn9ZK2Mjwi0M00MPz7D5&sadet=1370986829572&sads=OhVF3ZARDjtNb7mW9tcopsGLWzc

2 komentarze:

  1. Czasami tak jest, że chcemy uciec od wszystkiego.. szkoda, że czasami nie możemy.

    OdpowiedzUsuń